Made In Zabłocie, jakby ktoś nie wiedział jeszcze, to taka nasza mała inicjatywa. Samo Zabłocie, jakby ktoś nie wiedział jeszcze, to taka fajna dzielnica w Krakowie (Podgórze) która dzięki super deweloperom zamienia się w fancy sypialnię rodem z agata meble jest pełna energii, wiedzy, prl-u i nowych technologii.
No siedzi nam to Zabłocie strasznie. Jak do fryzjera to za rogiem Mardosz Latyński, obiad i kawka obowiązkowo w BALu, śniadanie buła u Pań w sklepiku na Romanowicza najbliższe miejsce parkingowe koło m1, na meetup prosto do hub:raum bo tam się dzieje a na ręczne robótki do Wytwórni dwa kroki.
Znasz wszystkich jak od piaskownicy, taki klimat.
Dużo fajnych firm jest związanych z Zabłociem, tak jak dużo fajnych inicjatyw swój początek miała właśnie tutaj. I tak, przechodząc do sedna, demokratycznie postanowiliśmy też coś zrobić „na dzielni”.
Akcent 1. Kalendarze: Made In Zabłocie 2016
Pierwszym akcentem była akcja z Kalendarzami: Made In Zabłocie 2016/2017 – razem z 12 firmami z dzielni zrobiliśmy śliczne kalendarze (sprawdź jakie śliczne), a dochód z ich sprzedaży przekazaliśmy w całości XXXXX.

Sukces, „jedziemy z tym dalej” attitude.
Akcent 2. Sesja zdjęciowa
Na drugą akcję porwaliśmy się na sesję zdjęciową dla dzieciaków z Centrum Administracyjnego Placówek Wychowawczych nr 1 w Krakowie.
Do współpracy zaprosiliśmy samych fajnych z dzielni:
- BAL
- Studio Luma
- Mardosz Latyński
- Gabriela Ganczarska Studio Kosmetyki i Wizażu
Przygotowaliśmy się na bogato:

I zaczęło się… Makijaże, tatuaże, fryzura taka i taka, uśmiech, wyprostuj się, uśmiech, fajnie wyjdziesz, skąd pomysł na tatuaż z tramwajem na Salwator na ręce?, uśmiech, masz go, ała, papieros.
Największy dym miał miejsce przed salonem, bo:
- Panowie Mardosz Latyński robili loki koki,
- Gabi ogarniała makijaż + (razem z dziewczynami od nas) tribale i tramwaje u chłopaków,
- kto tam wolne ręce miał na przemian, wyścigi i uniki
Kilka fotek z backstage:




Cała sesja zdjęciowa prawie nas zabiła, ale było warto. Niestety nie możemy się pochwalić efektami (tylko do użytku dzieciaków), sorry winetu.
Z tego miejsca chcę bardzo mocno podziękować Lumie (za fajne foty i cierpliwość), chłopakom fryzjerom (za loki koki i cierpliwość), Gabi (za makeupy jak z hollywood i cierpliwość), obsłudze balu (za gościnę i cierpliwość) i oczywiście całemu zespołowi Papercut – Doli, Dawid, Asia, Ewa – hi5 bros.
Akcent 3. _ _ _ _ _
Stay tuned.
Autor 1.